15 Grudzień 2017 01:26
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Francja straszy Irlandię
blank.gifWiadomości ze świataTraktat lizboński ma usprawnić i wzmocnić Unię w obliczu globalnych wyzwań. Kończy też proces porządkowania instytucji po rozszerzeniu UE o 12 krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Wejdzie w życie w 2009 roku, ale najpierw musi być ratyfikowany przez wszystkie kraje UE. Na razie zrobiło to 17 z 27 członków UE.

Irlandia jako jedyny kraj w UE musi przeprowadzić referendum w sprawie traktatu ponieważ tak nakazuje jej konsrtytucja. Jeszcze trzy tygodnie temu zwolenników traktatu było więcej niż przeciwników, ale w ubiegły piątek proporcje te się odwróciły i Europa stanęła przed widmem irlandzkiego "nie".

- Pierwszymi ofiarami odrzucenia traktatu lizbońskiego będą Irlandczycy - mówił wczoraj Bernard Kouchner w Radiu RTL. Zapewnił, że irlandzkie "nie" spotka się w Europie z wielkim niezrozumieniem. ponieważ byłoby bardzo dziwne, gdyby tak wiele zawdzięczający Unii Irlandczycy zawiedli ją w kluczowym momencie.

Według Kouchnera, odrzucając traktat, "Irlandczycy ukarzą się sami". Od powodzenia traktatu zależy bowiem też los ich kraju, którego gospodarka - przede wszystkim dzięki Unii - przez lata świetnie prosperowała. Francuski minister dokładnie nie sprecyzował, na czym miałaby polegać kara, ale dał do zrozumienia, że może chodzić o pozostawienie Irlandii na marginesie procesu integracji. - Europa musi się rozwijać zgodnie z zapisami traktatu lizbońskiego. Wszyscy go ratyfikują - zapewniał Kouchner.

Nerwowość Francji i jej szefa dyplomacji jest zrozumiała. W lipcu Francja obejmuje przewodnictwo w UE i ma bardzo ambitny program. Chce np. budować europejską obronność, doprowadzić do wyboru unijnego prezydenta i szefa dyplomacji. Irlandczycy mogą pokrzyżować te plany. W wypadku przegranej traktatu irlandzkiego referendum francuski prezydent Nicolas Sarkozy będzie musiał zrezygnować z wielkich projektów i zająć się ratowaniem Unii.

Być może dlatego Kouchner zdecydował się przerwać europejskie milczenie - jak dotąd ani Bruksela, ani Paryż, ani Berlin nie wtrącały się do kampanii referendalnej w Irlandii, wychodząc z założenia, że może to zaszkodzić traktatowi. Szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso mówił wprawdzie kilkanaście dni temu, że za fiasko referendum "wszyscy słono zapłacą", ale wystrzegał się straszenia Irlandczyków.

Francja najwyraźniej uznała, że czas obchodzenia się z Irlandczykami jak z jajkiem się skończył. Ale zdaniem ekspertów presja na Irlandczyków może się zemścić na Francuzach. - Słowa Kouchnera to wyraz bezradności. Pokazują rozmiar kryzysu politycznego, jaki czeka Unię po odrzuceniu traktatu lizbońskiego w Irlandii - mówi "Gazecie" Paweł Świeboda, szef centrum strategii europejskiej DemosEuropa. I dodaje, że "straszenie Irlandczyków przez Francuzów, którzy trzy lata temu odrzucili traktat konstytucyjny, może przynieść efekt odmienny od założonego".

Rzeczywiście, przed francuskim referendum w połowie 2005 roku nikt nie straszył Francuzów konsekwencjami odrzucenia eurokonstytucji. Co więcej, kiedy traktat padł we Francji i w Holandii, żaden z przywódców nie zmuszał krajów, które jeszcze go nie ratyfikowały, by kontynuowały ten proces.

Tym razem może być inaczej. Jeden z nieoficjalnych scenariuszy na wypadek irlandzkiego "nie" dyskutowany po cichu w europejskich kuluarach przewiduje bowiem, że Niemcy i Francja zrobią wszystko, by proces ratyfikacji się nie zatrzymał. Kluczowe będzie zachowanie Wielkiej Brytanii. Jeśli premier Gordon Brown nie zrezygnuje z ratyfikacji, pozostałe kraje (m.in. Cypr, Finlandia, Grecja, Włochy itd.) do końca roku przeprowadzą traktat przez parlamenty. A kiedy traktat będzie ratyfikowany przez 26 krajów, przywódcy Unii będą szukali prawnego kruczka, by mimo irlandzkiego "nie" jednak wszedł w życie. Jednym z możliwych rozwiązań jest zaproponowanie tzw. opt-in, czyli możliwości przyłączenia się Irlandii do traktatu w późniejszym terminie.

Gdyby jednak tak się stało, jak na dłoni będzie widać, że w UE są równi i równiejsi. - W czwartek [w dniu referendum] okaże się, czy retoryka europejskiej solidarności i równości ma jakikolwiek sens - mówi Świeboda. I przestrzega przed spychaniem Irlandczyków do europejskiego narożnika.
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,662,115 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly