13 Grudzień 2017 19:44
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Po co filozofia w szkole?
blank.gifWiadomości z PolskiFilozofia ma być przedmiotem do wyboru na maturze już od 2010 r., a zgodnie z reformą minister Katarzyny Hall powstanie też w specjalizacja humanistyczno-filozoficzna w liceum. MEN przyjęło już projekt podstawy programowej przygotowany przez prof. Adama Groblera, przewodniczącego Komitetu Nauk Filozoficznych PAN. Ale drugi specjalista przygotowujący projekt - dr Tomasz Mazur z Uniwersytetu Warszawskiego - protestuje i złożył odrębną propozycję. "Gazeta" zaprosiła obu naukowców na debatę, w której udział wzięli też nauczyciele i uczniowie.

Aleksandra Pezda, Tomasz Żuradzki: Po co uczyć filozofii w szkole?

Prof. Adam Grobler: Po pierwsze, żeby przygotować uczniów do uczestnictwa w kulturze. I po drugie, żeby kształcić u nich umiejętności, które przenoszą się na inne dziedziny życia. O tym, że tak jest, możemy się przekonać, studiując biografie różnych filozofów mających osiągnięcia w innych dziedzinach, np. George'a Sorosa w finansach albo Woody'ego Allena w reżyserii.

W Polsce filozofia nie ma dobrego wizerunku społecznego: najczęściej kojarzy się szerokiej publiczności z nieodpowiedzialnym bajdurzeniem. Inaczej w krajach anglosaskich, gdzie wiele karier młodzież świadomie rozpoczyna od studiowania filozofii. Np. standardowym modelem kariery amerykańskiej jest studiowanie filozofii przed rozpoczęciem studiów prawniczych. I to absolwenci filozofii uzyskują najwyższe wyniki na testach wstępnych na studia prawnicze.

Rozumienie lekcji filozofii jako przygotowania do uczestnictwa w kulturze wywołuje pytanie, czy tę kulturę należy pojmować tylko wąsko, humanistycznie. Osobiście uważam za wielkie nieporozumienie, iż zapominamy, że filozofia ukształtowała nie tylko kulturę humanistyczną, ale również matematyczno-przyrodniczą. To właśnie ten aspekt naszej kultury odróżnia ją od innych.

Jest to tym bardziej ważne, gdy słyszy się powszechne narzekania, że w Polsce brakuje inżynierów. A to znaczy, że proporcje kulturowe zachwiały się na korzyść humanistyki.

Dr Tomasz Mazur: Zgadzam się, że filozofia dostarcza szczególnie przydatnych dzisiaj umiejętności. Ale wcale nie musi tego robić. Czasami może być zupełnie nieprzydatnym bajdurzeniem. Żyjemy w czasach obsesji przydatności i użyteczności, ale pamiętajmy, że bardzo często w historii okazywało się, że to, co wydawało się zupełnie nieprzydatne, później okazywało się jednak potrzebne.

Świat jest teraz bardziej skomplikowany niż kiedykolwiek wcześniej. Nakłada się na siebie bardzo wiele zjawisk społecznych, kulturowych, gospodarczych i globalnych. Dlatego uczniowie muszą zyskać kompetencje w zakresie komunikacji, negocjacji, porozumiewania się. I to właśnie mogłaby być funkcja filozofii w szkole.

Prof. Jan Hartman: To, że filozofia musi się tłumaczyć, odpowiadać na pytanie, po co ma być uczona w szkole, świadczy o tym, jak w straszliwym znalazła się upadku w oczach opinii publicznej. Samo to pytanie jest obraźliwe!

Szkołę średnią nazwano liceum na cześć szkoły założonej przez Arystotelesa w IV w. przed Chrystusem. Teraz licealiści nawet nie wiedzą, skąd ta nazwa!

Filozofią nazywa się mądrość teoretyczną, całokształt prawdziwych, mądrych, ważnych, istotnych i ogólnych myśli, a więc wszystko, do czego zmierza wszelakie poznanie. Filozofia nie służy niczemu, żadnym umiejętnościom. Jest kresem i celem wykształcenia. Powinna więc być obowiązkowym i powszechnym przedmiotem.

Jak to się stało, że ze szkół znikła, mimo że wykształcenie, mądrość jest celem, a nie środkiem w edukacji? Otóż wina jest po stronie filozofów. Sami filozofowie winni są temu, że wymądrzanie się, starcze czy młodzieńcze, pełne fałszywych zapewnień o pokorze i kiepskich, ordynarnych metafor w rodzaju "karłów na barkach olbrzymów", że to wszystko uchodzi za filozofię. Bardzo wielu miernych pisarzy, takich - jak to zostało nazwane - bajdurzących, utrwaliło w społeczeństwie wyobrażenie o filozofii jako właśnie o egzaltowanej paplaninie, często bigoteryjnej i gołosłownej. Także wielkie spory filozoficzne utrwaliły to, że filozofia w oczach opinii publicznej została skompromitowana.

Skoro pytanie, po co uczyć filozofii w szkole, wydaje się filozofom oczywiste, przejdźmy do tego, w jaki sposób uczyć filozofii. Czy filozofia ma być takim przedmiotem jak inne, w którym wykłada się pewien zestaw faktów i pojęć, a później z tego odpytuje? Czy ma być raczej lekcją "wychowania intelektualnego", ćwiczeniem argumentacji?

Prof. Jan Hartman: Ludzkość osiągnęła pewną mądrość, a nie tylko pewną umiejętność towarzyskiej dyskusji i raczenia się jej intelektualnym pięknem. Dlatego filozofia musi mieć rangę poważnego przedmiotu. Nikt nie pyta, dlaczego program matematyki obejmuje trygonometrię, co to jest trygonometria. Chodzi o to, żeby również nie pytano filozofów, cóż tu robi w tym programie jakaś epistemo cośtam. Program lekcji filozofii ma być jak każdy inny, z jasno określonymi wymaganiami, mają być lekcje, klasówki...

Podstawa programowa zaproponowana przez prof. Groblera idzie w tym kierunku. Podstawą wszystkich programów nauczania filozofii na całym świecie jest klasyka. Oczywiście każdy profesor filozofii napisałby taki program inaczej, ale te różnice nie są istotne.

Dr Tomasz Mazur: Celem nauczania nie musi być wiedza, powinna nim być raczej pewna postawa: dociekliwości, ciekawości świata. Tego nie spełnia obecny projekt podstawy programowej: widzimy w nim tylko tezy filozoficzne. A często dużo bardziej interesujące dla ucznia jest to, jak filozofowie do tych tez dochodzili. W liceum należałoby zwrócić większą uwagę na kształtowanie myślenia, dyskusje o problemach filozoficznych. Trzeba pozwolić uczniom zmierzyć się z jakimś problemem filozoficznym i zobaczyć, czy dojdą do tych samych wyników co klasycy. Mniej ważne jest to, co powiedział Kartezjusz, a bardziej to, jak do tego doszedł i dlaczego jego teoria była wtedy tak ważna.

Ludzie przestali dziś traktować wiedzę jako wartość samą w sobie, wartą realizowania bez względu na cokolwiek innego. Jak więc dotrzeć do uczniów, którzy żyją w takiej epoce? Uczniowie teraz często wiedzą lepiej od nauczyciela, jak sobie poradzić w życiu, a nauczyciel jest przez nich postrzegany jako nieudacznik właśnie dlatego, że trafił do szkoły. Wydaje mi się, że uczenie filozofii jako twardej wiedzy, gdzie są tylko teorie, których się trzeba wyuczyć, zniechęci do filozofii.

Tylko czy sposób uczenia filozofii, jaki pan proponuje, da się zrealizować w szkole? Jeśli filozofia ma być przedmiotem maturalnym, to muszą być jasno określone wymagania.

Dr Tomasz Mazur: Wielu nauczycieli filozofii niechętnie wystawia oceny. Uważają, że filozofia powinna być uprawiana bez przymusu weryfikacji. Jeśli weryfikować, to tylko umiejętność adekwatnego stosowania przez uczniów pojęć i kontekstu. To, czy uczeń umie się odnieść do właściwych filozofów, do właściwych teorii, kiedy omawia jakiś problem. Celem nie może być to, żeby uczeń koniecznie wiedział, co powiedział Platon, tylko żeby umiał rozmawiać o problemach, jakie nurtowały Platona. Mając jednocześnie świadomość, że te problemy wciąż są istotne.
Prof. Adam Grobler: Wydaje mi się, że opozycja między wiedzą a sprawnością intelektualną jest fałszywa. Sprawności intelektualnej można uczyć tylko na jakimś materiale - trzeba mieć wiedzę, wzory rozumowania. Żeby myśleć, trzeba mieć o czym myśleć. Na matematyce wymaga się od uczniów umiejętności rozwiązywania zadań, ale zanim zacznie się tego wymagać, uczy się ich wzorów. Twarda wiedza jest więc niezbędna także w nauczaniu filozofii.

Ważne jest też, żeby ta wiedza miała zastosowania. Mądrość jest potrzebna dlatego, że przynosi pożytki w działaniu. Filozofia przynosi pożytki wszechstronne, w odróżnieniu od umiejętności specjalistycznych. I właśnie dlatego w projekcie podstawy programowej są zapisy w rodzaju: "Uczeń dokonuje ocen moralnych, odwołując się do poznanych koncepcji etycznych". Może to robić, np. oceniając wydarzenia w szkole. Chodzi o to, żeby umiał zastosować umiejętności filozoficzne w praktycznych sytuacjach.

Jeżeli chodzi o koncepcję nauczania filozofii bez przymusu i bez ocen, to jest koncepcja oczywiście bardzo miła, tylko że ona się nie nadaje do realizacji w szkole. Filozofię bez przymusu można uprawiać w kółkach filozoficznych. Natomiast w warunkach szkolnych uczniowie muszą zaliczyć egzamin.

[głos z sali] Piotr Marciuszuk: Na pewnym stopniu ogólności się zgadzamy: uważamy, że to ważne, by filozofia na stałe wróciła do szkół. Zupełnie jednak różnimy się w podejściu szczegółowym. Ta podstawa jest przeznaczona dla 20-letnich studentów, a nie 17-letnich uczniów. To są dwa różne poziomy rozwoju, wiedzy, umiejętności - odsyłam do książek z psychologii rozwojowej.

Czy w liceum mamy nauczać twardej filozoficznej wiedzy, jak chciałby prof. Hartman, czy powinna to być dyscyplina akademicka ze wszystkimi działami filozofii? Czy raczej propedeutyka przedmiotu? Ja bym się zatrzymał na poziomie propedeutyki.

Program prof. Groblera obejmuje cały tok studiów filozoficznych, a nie dwa lata liceum. Filozofia ma być w szkole średniej przedmiotem do wyboru, a my przez ten program ryzykujemy sytuację, że nikt jej nie wybierze.

Prof. Adam Grobler: Obawy, czy ta podstawa programowa jest do zrealizowania, oczywiście nie są bezpodstawne. Ale ja podobny materiał realizuję w ciągu 40 godzin wykładu dla pierwszego roku studiów. W projekcie zastosowałem przelicznik: jeden wykład odpowiada średnio sześciu lekcjom w liceum. W lepszych szkołach ten przelicznik będzie pewnie wynosił jeden do czterech i nauczyciele zdążą przerobić materiał dodatkowy. Konsultowałem się też z nauczycielami w tej sprawie, którzy znają realia polskiej szkoły. To nie jest propozycja księżycowa.

I jeszcze jedna rzecz. Podstawa nie przesądza, w jaki sposób mają być prowadzone lekcje filozofii - czy np. w sposób historyczny, czy problemowy, nie przesądza też, w jakiej kolejności należy wykładać zagadnienia. Podstawa programowa jest tylko dokumentem, który pokazuje egzaminatorowi, jakie pytania może zadawać uczniom, a jakich nie. Ma chronić ucznia, który będzie wiedział, o co mogą go zapytać na maturze.
Źródło: Gazeta Wyborcza RSS
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,661,604 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly