15 Grudzień 2017 01:40
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Hiszpanie w obronie hiszpańskiego
blank.gifWiadomości ze świataGłównym autorem "Manifestu na rzecz wspólnego języka" jest wybitny filozof Fernando Savater. Podpisał się także Mario Vargas Llosa, słynny peruwiański pisarz i obywatel Hiszpanii od kilkunastu lat, historyk Carmen Iglesias, pisarz Alvaro Pombo czy reżyser Albert Boadella.

Chodzi o przeciwstawienie się spychaniu hiszpańskiego, czyli historycznie kastylijskiego, do statusu drugiego, a często wręcz dyskryminowanego języka po katalońskim, baskijskim czy galicyjskim. Zjawisko to występuje właśnie w najważniejszych autonomicznych regionach Hiszpanii: Katalonii, Kraju Basków i Galicji, rządzonych przez miejscowe partie nacjonalistyczne.

Autorzy manifestu zarzucają władzom regionalnym, że skoro ktoś mieszka w Katalonii, Kraju Basków czy Galicji, to przede wszystkim musi się uczyć języka miejscowego, a dopiero potem - jeśli chce - hiszpańskiego. "To godne pochwały dążenie, by obywatele Hiszpanii poznali dobrze drugi język oficjalny, czyli miejscowy, ale do tego można ich jedynie zachęcać, a nie zmuszać" - pisze Fernando Savater.

Autorzy żądają, by w każdym miejscu w Hiszpanii obywatele mieli zagwarantowane pełne prawo do nauki hiszpańskiego oraz by władze autonomiczne pilnowały, by we wszelkich instytucjach publicznych można było załatwić sprawę po hiszpańsku. Zgadzają się, że wszystkie używane w Hiszpanii języki, jak: kataloński, baskijski i galicyjski, "są w równym stopniu hiszpańskie i zasługują na ochronę prawną", ale "tylko jeden z nich jest wspólny wszystkim". To kastylijski, czyli hiszpański.

Savater, Vargas Llosa i inni sygnatariusze świetnie wiedzą, że w dzisiejszej Hiszpanii mającej demokratyczny ustrój oparty na szerokich prawach autonomii regionalnych dwujęzyczność nie jest kwestią perswazji, lecz walki politycznej między coraz silniejszymi dążeniami nacjonalistycznymi lub separatystycznymi (zwłaszcza w Katalonii i Kraju Basków) oraz obrońcami jedności kraju.

Dlatego wobec rosnącej gorliwości władz Kraju Basków i Katalonii w wypieraniu hiszpańskiego z urzędów i szkół chcą tak zmienić konstytucję, by oświata została wyjęta spod kompetencji rządów regionalnych i oddana państwu. I jeśli trzeba będzie, to chcą także ograniczenia uprawnień lokalnych władz regionalnych w dziedzinie oświaty w statutach autonomicznych.

Nie będzie to łatwe, bo akurat dwa lata temu socjalistyczny rząd José Luisa Zapatero doprowadził do poszerzenia autonomii Katalonii i rozbudzenia dążeń nacjonalistycznych. Po dwuletnich pertraktacjach Madrytu z nacjonalistami w Barcelonie władze autonomiczne zyskały większą władzę m.in. w sprawach językowych i ustanowiły obowiązek znajomości katalońskiego dla wszystkich mieszkańców Katalonii. Kataloński został uznany za język "wiodący" w szkołach oraz "priorytetowy" w administracji publicznej.

Skutki, czyli spory między Madrytem i Barceloną o kompetencje oraz zasięg obu języków, przyszły natychmiast. Od ponad roku rząd kataloński odrzuca dekret rządu w Madrycie, który każe w regionalnych dwujęzycznych autonomiach zwiększyć liczbę obowiązkowych lekcji hiszpańskiego w szkołach podstawowych z dwóch do trzech godzin.

Kataloński premier José Montilla, chociaż socjalista i najważniejszy sojusznik socjalistów Zapatero, rzuca mu wyzwanie i ogłasza, że dekret Madrytu gwałci katalońską autonomię. Montilla zapowiada, że stanie na głowie i użyje wszelkich kruczków prawnych, byle tylko dekret rządu nie wszedł w Katalonii w życie. Robi to dlatego, by utrzymać trzypartyjną koalicję, której jednym z partnerów jest nacjonalistyczna partia lewicowa ERC chcąca oderwać Katalonię od Hiszpanii. Nacjonaliści zagrozili, że jeśli w Katalonii uczyć się będzie hiszpańskiego trzy godziny tygodniowo, to oni wyjdą z rządu.

Podobne spory są też w Kraju Basków, gdzie rząd nacjonalistyczny zerwał po 30 latach z dotychczasowym systemem edukacji, w którym rodzice mogli wybierać dla dzieci naukę: tylko po hiszpańsku, tylko po baskijsku i mieszane. Rząd zniósł edukację po hiszpańsku, a proporcje nauczania w obu językach w pozostałych szkołach oddał do decyzji szkół.

Decyzje władz autonomicznych zrodziły ruch protestu rodziców w obronie prawa dzieci do wykształcenia po hiszpańsku. Organizacje rodziców chcą gwarancji, by w autonomiach można było swobodnie wybierać między trzema modelami szkół.

Źródło: Gazeta WyborczaRSS
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,662,179 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly