12 Grudzień 2017 15:02
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Irak i Afganistan niszczą psychikę amerykańskiego wojska
blank.gifWiadomości ze świata Żołnierze popełniają coraz więcej samobójstw i walczą z nowym wrogiem - nękającą ich plagą chorób psychicznych
Jeffrey Lucey urodził się w Springfield, a wychowywał w Belchertown - niewielkiej miejscowości w stanie Massachusetts. Miał zaledwie 18 lat, kiedy zapisał się do Rezerwy Korpusu Piechoty Morskiej. Cztery lata później, w marcu 2003 r., wyruszył na wojnę w Iraku. W wieku 23 lat powiesił się w rodzinnym domu.

Powrót po kilku miesiącach wojennego koszmaru na senną amerykańską prowincję okazał się dla Jeffreya niemożliwy. - Nie wiesz, że twój brat jest mordercą! - krzyczał do przerażonej siostry Debry w Boże Narodzenie, na kilka miesięcy przed samobójstwem.

Jeffreya męczyły nocne koszmary, wspomnienia o martwych ludziach, halucynacje, bezsenność. I poczucie winy, które próbował utopić w alkoholowym nałogu.

Unikał przyjaciół, którzy nie byli w stanie zrozumieć, czego doświadczył w Iraku. Będąc jeszcze na wojnie, napisał do swojej dziewczyny: "W ciągu ostatniego miesiąca narobiłem tyle niemoralnego gówna, że moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Chciałbym ten czas wymazać z pamięci, udając, że nigdy nic podobnego mi się nie przydarzyło".

Ale wspomnienia jak pojedyncze klatki z filmu wracały: obrazy starców usiłujących nieporadnie uciec przed ostrzałem, chłopca owiniętego amerykańską flagą, który leżał martwy, dwóch irackich więźniów. Jeffrey zastrzelił ich osobiście, bo taki otrzymał rozkaz. Krew obryzgała jego ubranie, choć stał półtora metra od swoich ofiar.

Przedstawiciele władz próbowali podważać słowa Luceya o wydarzeniach z Iraku. Twierdzili, że krwawe retrospekcje były tylko wymysłem jego chorego umysłu, w którym prawda mieszała się z iluzją podsycaną dużą dawką alkoholu.

Nikt nie jest sobą

"Washington Post", powołując się na wewnętrzne dokumenty armii, opublikował informację o tragicznym rekordzie z 2007 r., w którym liczba samobójstw wśród żołnierzy aktywnych zawodowo osiągnęła najwyższy od 25 lat poziom, czyli od czasu, gdy zaczęto je rejestrować. Było ich 121, czyli prawie 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba prób samobójczych lub aktów samookaleczeń od momentu rozpoczęcia działań w Iraku powiększyła się z kolei aż sześciokrotnie. W zeszłym roku było takich przypadków ok. 2,1 tys., podczas gdy rok przed inwazją na Irak - 350.

Do tragicznych wniosków doszedł dr Steve Rathbun z Departamentu Epidemiologicznego i Biostatycznego University of Georgia, który porównał dane statystyczne dotyczące samobójstw w USA. Wyliczył, że w 2005 r. co najmniej 6256 weteranów wojennych skończyło z życiem, co daje liczbę 120 tygodniowo, czyli 17 dziennie! Na sto tysięcy mieszkańców Stanów Zjednoczonych średnia samobójstw wynosi 8,9. U byłych żołnierzy to pomiędzy 18,7-20,8. U młodych wojskowych pomiędzy 20. a 24. rokiem życia osiąga 22,9 do 31,9! W USA żyje prawie 25 mln weteranów, z czego 1,6 mln walczyło na wojnach w Iraku i Afganistanie.

Często problemy, których podłożem są przeżycia wojenne, ujawniają się dopiero po latach, a raczej gromadzą, gdyż wiele osób wstydzi się prosić o pomoc psychologiczną. Z kolei wielu czynnych zawodowo żołnierzy boi się, że zostanie to potraktowane jako słabość, która wykluczy ich ze służby. Niektórzy przełożeni traktują problemy psychologiczne podwładnych jak tchórzostwo i wymówkę, aby wymigać się od prawdziwej wojny.

- Nie wszyscy wracają z wojny okaleczeni, ale w ostatecznym rozrachunku nikt nie jest już tym samym człowiekiem, jakim był wcześniej - powiedział w wywiadzie dla telewizji CBS Paul Rieckhoff, były marines i twórca stowarzyszenia Amerykańscy Weterani Iraku i Afganistanu (IAVA). Jest też autorem książki "Chasing Ghost" ("Pościg za duchami") porównywanej z "Paragrafem 22" Josepha Hellera.

Prawda wojny, prawda pokoju

Nie wiadomo, jaki był stan psychiczny amerykańskich żołnierzy, którzy wrócili do domu z II wojny światowej, bo po prostu nie prowadzono tego typu badań. Dopiero weterani wojny w Wietnamie znaleźli się pod obserwacją psychiatrów. Przeprowadzone badania pokazały, że do co najmniej piątego roku po opuszczeniu wojska są szczególnie narażeni na różnego rodzaju problemy psychiczne.

- Wojna bez względu na to, czy jest sprawiedliwa czy niesprawiedliwa, zawsze degraduje psychikę człowieka. Jeśli nie ma odpowiedniej motywacji, a taką jest wiara, że walczy się w słusznej sprawie, może to spowodować pogłębienie stresu - tłumaczy "Gazecie" David Rudd, były psycholog wojskowy, obecnie pracujący na Texas Tech University..

Opublikowane w listopadzie zeszłego roku w "Journal of the American Medical Association" badania wskazują, że żołnierze walczący w Iraku są szczególnie narażeni na różne problemy będące wynikiem posttraumatycznego stresu. Lekarze z oddziału psychiatrii i neurologii z Walter Reed Army Institute of Research zapoznali się z 88 235 przypadkami żołnierzy, z czego 64 proc. było ciągle w aktywnej służbie, a 36 proc. było rezerwistami. Stwierdzili, że w czasie pierwszej konsultacji, zaraz po powrocie do USA, objawy choroby są często niedostrzegane. Dopiero później, najczęściej pomiędzy trzecim a szóstym miesiącem, następuje pogorszenie stanu psychicznego.

Lekarze doszli do jeszcze bardziej zadziwiających wniosków. Otóż 20,3 proc. żołnierzy aktywnych oraz 42,4 proc. weteranów zdiagnozowano jako cierpiących na choroby psychiczne związane z ich przeżyciami w Iraku. Tak duża różnica może wynikać z faktu, że utrzymywanie ciała i umysłu w stanie nieustającego stresu działa w sposób mobilizujący do walki nie tylko z wrogiem zewnętrznym, ale także wewnętrznym. Psychika człowieka reaguje z opóźnieniem.

U 62 proc. badanych rezerwistów można zaobserwować pojawiające się oznaki depresji, które często przybierają bardzo poważną formę chorobową. W badaniach stwierdzono, że szerzący się wśród nich alkoholizm oraz nadużywanie narkotyków są kolejnymi ze skutków wojennych przeżyć.

- Żołnierze, którzy jadą na wojnę, poddawani są pobieżnym badaniom psychologicznym. Nie są one w stanie przygotować ich na to, co ich czeka, ani wychwycić jednostek z problemami emocjonalnymi - tłumaczy "Gazecie" Mary Helen Davis, psychiatra, członek Komitetu Pomocy Psychicznej dla Weteranów, Wojskowych i ich Rodzin Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,660,726 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly