15 Grudzień 2017 16:38
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Proces Widackiego. Podejrzany list
blank.gifWiadomości z PolskiWidacki jako posłaniec

Prokuratura obsadziła mec. Widackiego w roli "posłańca" między Janem Kulczykiem a Markiem Dochnalem, świadkiem przed orlenowską komisją śledczą. Zarzuca mu także, że przenosił informacje od dwóch gangsterów.

Gdyby przyjąć wersję prokuratury, adwokat przekroczył granice prawniczych sztuczek, złamał prawo. Udowodnienie winy oznaczałoby koniec jego kariery.

Widacki o zarzutach mówi, że oparte są "na fałszu" i że powodem śledztwa jest jego konflikt ze Zbigniewami - Ziobrą i Wassermannem. Najistotniejsze jest więc odkrycie, jak doszło do tego, że prokurator się nim zajął.

Dla uproszczenia sprawy pominiemy dwa wątki oskarżenia Widackiego: • za przeniesienie grypsu od „Bandziora” (samego grypsu w aktach nie ma, zastępują go zeznania pewnego bandyty o grypsie, zresztą z trzeciej ręki) • i za podżeganie Dochnala do fałszywych zeznań przed komisją. Ta sprawa już raz - w grudniu 2005 r. - była umorzona. Wrócono do niej, bo dopełnia historię „Woźnego”, którą tu się zajmiemy.

"Woźny" pisze list do Wassermanna

Aby sprawdzić scenariusz "posłańca", sięgnęliśmy do początków "sprawy Widackiego". Jej zwiastunem był list od gangstera.

Może było tak: wiosną 2005 r. skazany na 25 lat więzienia za ohydne zbrodnie: gwałt, porwanie, zabójstwa - 32-letni Sławomir R. ps. "Woźny" - poruszony obradami komisji śledczej ds. PKN Orlen napisał list do jej wiceprzewodniczącego posła PiS Zbigniewa Wassermanna.

„Woźny” przypomniał sobie wizytę mec. Widackiego w areszcie kilka miesięcy wcześniej. Szczegółów w liście nie ujawnia, rzuca jednak oskarżenie: „Mam dowody na to, że iż mec. Widacki jest człowiekiem, który kiedy trzeba »robi « za posłańca (...) w moim przypadku był posłańcem od pruszkowskiego Bossa”.

Na Wassermannie ta informacja powinna zrobić wrażenie. Komisja orlenowska była świeżo po awanturze z mec. Widackim. Adwokat był przed nią pełnomocnikiem biznesmena Jana Kulczyka. Komisja chciała wyjaśnić, czy Kulczyk nie cieszył się specjalną protekcją prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (chodziło o podział wpływów na rynku energetycznym). Widacki stawiał opór temu polowaniu na "grubego zwierza" i sam stał się zwierzyną łowną.

Wassermann m.in. pomówił Widackiego o związki z jeszcze słynniejszym gangsterem - "Baraniną". Skończyło się to sprawą w sądzie, po której poseł PiS z insynuacji musiał się wycofać.

Może gangstera "Woźnego" zainspirowały zeznania lobbysty Marka Dochnala przed komisją. Może - jak wynika z listu - poczuł solidarność z Dochnalem, człowiekiem po tej samej stronie muru, i postanowił mu pomóc. Poprosił posła Wassermanna, by podesłał mu adwokata od Dochnala, to opowie o Widackiego "propozycji nie do odrzucenia".

Wassermann - choć wydaje się, że powinien o liście zawiadomić prokuraturę - spełnił prośbę bandyty. Prawdopodobnie dał list mec. Piotrowi Kruszyńskiemu, jednemu z obrońców Dochnala. Ten wysłał mec. Natalię Ołowską-Zalewską z misją do aresztu w Białymstoku, czyli do gangstera "Woźnego".

Dziennikarka Kania odwiedza "Woźnego"

Treści ich rozmowy pewnie nie poznamy - nagranie z więziennego monitoringu się nie zachowało. Mecenas zasłania się adwokacką tajemnicą.

Efekt był jednak nieoczekiwany. "Woźny" zgodził się przyjąć w areszcie jeszcze jednego posłańca - dziennikarkę Dorotę Kanię. Ciekawe, że odwiedziny Kani służba więzienna zakonspirowała zapisem w książce widzeń: "przesłuchanie - adwokat".

Czas pokazał, że związki dziennikarki Kani z Dochnalem mogły być szczególnego rodzaju. Lobbysta w ostatnich tygodniach zarzucił Kani płatną protekcję, bo wziąć miała od jego teściowej sporą pożyczkę i obiecać, że pomoże - swoimi kontaktami w PiS - w wyjściu Dochnala z aresztu. Czy tak było, czy nie - wyjaśnia prokuratura.

Faktem jest, że 13 września 2005 r. dziennikarka Kania pierwsza na światło wyciągnęła rzekome matactwa mec. Widackiego, czyli wersję "Woźnego".

A oto ona. Widacki, reprezentujący pruszkowskiego bossa "Maliznę", miał nakłonić "Woźnego" do napisania oświadczenia, że "Malizna" nie miał nic wspólnego z zabójstwem "Pershinga". Chodziło o zdyskredytowanie świadka koronnego w procesie o zabójstwo Pershinga. Miał za dostać od gangu opiekę w areszcie i finansowe wsparcie. Sądów to oświadczenie jednak nie zainteresowało.

Źródło: Gazeta Wyborcza
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,662,295 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly