12 Grudzień 2017 14:52
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Polacy przejmują kontrolę nad afgańską prowincją Ghazni
blank.gifWiadomości ze świata Aż tysiąc polskich żołnierzy będzie stacjonowało w jednej tylko bazie Ghazni w Afganistanie. Zaczęło się przejmowanie naszej prowincji w tym kraju

- Nie mógłbym zdecydować się na ryzyko objęcia odpowiedzialności za całą prowincję Paktika - wyjaśnił wczoraj w bazie Ghazni minister obrony Bogdan Klich, który przyleciał w piątek do Afganistanu, by oficjalnie obwieścić, że Polacy obejmują tę właśnie prowincję. - Paktika oznaczałaby pilnowanie afgańsko-pakistańskiego pogranicza, przez które przebijają się talibowie, a Ghazni jest prowincją średnio trudną.

Do bazy Ghazni, gdzie wkrótce będą stacjonowały główne polskie siły w Afganistanie, amerykański śmigłowiec Blackhawk leci z głównej amerykańskiej bazy Bagram niecałą godzinę. Ghazni to stolica wschodniej prowincji o tej samej nazwie, tuż obok miasta znajduje się baza wojskowa.

Wielkością jest porównywalna do bazy Szaran w prowincji Paktika, gdzie w tej chwili stacjonują główne siły Polskiej Grupy Bojowej w Afganistanie. Tuż obok bazy przebiega główna arteria komunikacyjna Afganistanu, czyli droga Kabul - Kandahar, widać ją z wież obserwacyjnych bazy.

I to utrzymanie bezpieczeństwa na tej trasie będzie głównym zadaniem polskich żołnierzy. W Ghazni jest teraz ponad 500 żołnierzy - 130 z nich to Polacy (cały kontyngent liczy sobie teraz 1,2 tys. żołnierzy), reszta to Amerykanie.

- Bardzo dobrze się nam teraz współpracuje - chwali sobie amerykańskie sąsiedztwo w Ghazni porucznik Marcin Mrugalski. - To oni polegają na nas, nie my na nich. Zdarzyło się, że byli zaatakowani i to my przyjechaliśmy z pomocą. Amerykanie schowali się za naszymi rosomakami i poklepywali je z wdzięczności za wyciągnięcie spod ognia.

Ale w najbliższych miesiącach amerykańskie wojsko opuści bazę Ghazni. Zostaną tu tylko Polacy.

- Docelowo, czyli jesienią, będzie tu tysiąc naszych żołnierzy - mówi "Gazecie" gen. Jerzy Biziewski, dowódca drugiej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, który za miesiąc kończy misję. - W tym celu baza musi zostać zmodernizowana.

Oznacza to jej umocnienie, rozbudowę i przygotowanie lądowisk dla helikopterów. W tej chwili na terenie bazy znajdują się tylko dwa lądowiska dla śmigłowców. - A będzie ich osiem - zapowiada gen. Biziewski.

Oprócz tego rozbudowane zostaną umocnienia. Baza Ghazni dostanie dodatkowe wieże strażnicze, podwyższone zostaną druciane ogrodzenia, staną wypełnione żwirem kosze. Już w tej chwili specjalnie dla Polaków powstają nowe drewniane domki. - Są o wiele lepsze niż kontenery, które są w bazie Szaran - mówi młodszy chorąży Marcin Urbańczyk, który w bazie Ghazni spędził już pół roku. - Nie nagrzewają się, dlatego przy wysokich temperaturach łatwiej tu wytrzymać.

Za kilka dni do Afganistanu przybędą pierwsi żołnierze trzeciej zmiany. To oni będą przeprowadzali nasze wojska z prowincji Paktika do Ghazni. Ale nie tylko do tej jednej bazy.

Polscy żołnierze będą stacjonowali w Ghazni, gdzie będzie się mieściło także dowództwo przeniesione z Bagram, ale także w dwóch mniejszych bazach: w Warrior na południu prowincji i Corner w połowie drogi między bazą Ghazni a Szaran.

W obu stacjonować będzie w przyszłości po około stu Polaków. Dziś w Warrior jest ich kilkunastu, a w Corner są sami Amerykanie. Oprócz tego Polacy obsadzą dwa niewielkie posterunki po kilkudziesięciu żołnierzy. Jeden z nich o kryptonimie Giro nawet jeszcze nie istnieje.

Polscy żołnierze zastanawiają się, co w ich służbie zmieni przeniesienie do prowincji Ghazni. Regularnie, niemal codziennie atakowane są tu patrole, na razie przede wszystkim amerykańskie, choć niecałe dwa tygodnie temu jeden polski żołnierz zginął, a dwóch zostało rannych (w Ghazni żołnierze do dziś noszą ku czci zabitego czarne wstążki na mundurach).

Polacy zadają sobie pytanie, czy po przejęciu całkowitej odpowiedzialności za prowincję ataki skupią się na Polakach, czy też po wyjściu Amerykanów prowincja się uspokoi. Bo, jak usłyszeliśmy od polskich żołnierzy, dla cywilów wrogiem są zarówno talibowie, którzy ich rabują, jak i Amerykanie.

- To średnio trudna pod względem bezpieczeństwa prowincja, ale jesteśmy na wojnie - tak odpowiedział wczoraj na podobnie pytania minister Klich.

Źródło: Gazeta Wyborcza
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.02 6,660,678 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly