12 Grudzień 2017 17:20
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Clintonowie wciąż walczą
blank.gifWiadomości ze świata
Przed wczorajszymi prawyborami Demokratów w Kentucky i Oregonie (wyniki znane były dopiero nad ranem czasu polskiego) matematyka była nieubłagana: Hillary Clinton miała poparcie ledwie 1720 delegatów, Barack Obama - o prawie 200 więcej. Do wymaganej na sierpniowym zjeździe partii większości 2025 głosów brakowało mu tylko setki. Obamę za pewnego już kandydata lewicy na prezydenta uważają praktycznie wszystkie media oraz rywal - republikanin John McCain.

Mimo to Clintonowie walczą. - Zobaczcie, nasz rywal ma [na kampanię] o 60 mln dol. więcej, a to Hillary skończy te prawybory za dwa tygodnie z większym poparciem ludzi! - krzyczał w poniedziałek Bill na wiecu na uniwersytecie w Lexington, drugim największym mieście Kentucky.

W tym stanie, podobnie jak niedawno w sąsiedniej Wirginii Zachodniej, Clinton Obamę zmiażdży. Ostatnie sondaże mówiły o jej zwycięstwie 60 do 30 proc. W Oregonie Hillary pewnie przegra, ale mniej - 40 do 52.

Clintonowie liczą, że dzięki wyraźnym zwycięstwom w Kentucky i Portoryko za dziesięć dni Hillary rzeczywiście będzie mogła się pochwalić tym, że głosowało na nią o 20, może 50 tys. więcej ludzi niż na Obamę na prawie 40 mln, które zagłosują łącznie w prawyborach Demokratów. Wszyscy komentatorzy podkreślają jednak, że to nie ma żadnego znaczenia - liczy się liczba głosów na zjeździe. Ale Clintonowie nie chcą się poddać prozie matematyki. Ich zwolennicy także.

Poniedziałkowe popołudnie spędziłem w Ashland, 13-tysięcznym mieście, jednym z najbiedniejszych miejsc w Kentucky. W sztabie Clinton panował tam niezwykły entuzjazm - dziesiątki ludzi, na chodniku kilku ochotników powiewa plakatami "Zatrąb dla Hillary". Trąbi co trzeci kierowca.

W sztabie rozmawiam ze Stevem Spindą i jego córką Shelą. Mama Steve'a wyemigrowała spod Krakowa prawie sto lat temu, on sam, dziś emeryt, całe życie był w Ashland kolejarzem. - Czy ten kraj zwariował? Jak można wybierać kogoś, kto nic w życiu nie osiągnął, potrafi tylko ładnie mówić? - pyta Shela, menedżer w fabryce. - Co innego Hillary! Przecież to najlepiej przygotowany do rządzenia polityk w całych Stanach!

Dwa kilometry dalej, w sztabie Obamy, atmosfera jest senna. W przeddzień głosowania są tu ledwie cztery osoby. Opłacany szef biura przyjechał z Marylandu, a młode małżeństwo Chris i Bridget Kolb to ochotnicy, którzy wydzwaniają po domach, zachęcając do głosowania na Obamę. - To nie jest przyjazny nam teren - przyznaje 32-letni Chris kończący studia podyplomowe. - Czarnych wyborców jest ledwie 4 proc., a wśród białych, powiedzmy szczerze, bardzo rozpowszechniony jest rasizm...

- Jaki, cholera, rasizm? Czy ludzie Obamy muszą nas ciągle obrażać!? - krzyczy Shela, ochotniczka Clinton. - Czy to wina białej kandydatki, że wraz z mężem poprawiła życie milionom Amerykanów, a jej czarny rywal jest kompletnym nowicjuszem?

Na dowód, że Ashland i inne podobne hrabstwa nie są rasistowskie, Shela przyprowadza do mnie inną ochotniczkę. Martha jest Murzynką, z dumą pokazuje mi 11 oświadczeń innych czarnoskórych mieszkańców Ashland, że w dniu prawyborów będą pomagali sztabowi Clinton.

Obama, poza Kentucky i Zachodnią Wirginią, przegrał z Hillary w sąsiednim Ohio i Pensylwanii. Jeśli jesienią w walce o Biały Dom też przegra w tych stanach z McCainem, będzie musiał pożegnać się z prezydenturą.

- Jak można oddawać nominację Demokratów komuś, kto nie ma żadnych szans w sercu kraju? Komuś, kto obraża zwykłych Amerykanów, mówiąc, że ci kleją się do religii i pistoletów z frustracji? - biada Steve Spinda, wspominając nagłaśnianą mocno przez media wypowiedź Obamy.

Kentucky i sąsiednie stany są bardzo religijne i mają rekordowe liczby zarejestrowanych myśliwych.

W ostatnich tygodniach ogromną przewagę Obamie dają superdelegaci, partyjni notable, którzy na zjeździe partii mogą głosować na kogo chcą. Spośród prawie setki, którzy zadeklarowali się w ostatnim czasie, 90 proc. wybrało Obamę. Niektórzy przechodzili do niego z obozu Clinton.

Na wiecu w Lexington widać w tłumie zwolenników Hillary transparent: "Delegaci, nie tak szybko!". Shela Spinda mówi mi w Ashland: - Jeśli w Kentucky wygramy z Obamą 80 do 20, zobaczymy, jak zaczną śpiewać superdelegaci...

Chris ze sztabu Obamy odpowiada: - Przecież to nic nie zmieni. Niech oni wreszcie przestaną się łudzić...

Źródło: Gazeta Wyborcza RSS
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,660,843 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly