Urbański: misja specjalna - szantaż!
Dodane przez vectra74 dnia 17. kwiecień 2008 00:42
Prezes TVP Andrzej Urbański oświadczył we wtorek podczas konferencji z udziałem uznanych europejskich ekspertów od mediów: "Kiedy przejdzie nowelizacja odbierająca mediom publicznym abonament , ja tego samego dnia zacznę przerywać programy reklamami"

Ponieważ zakazuje tego ustawa o rtv, Urbański zapowiedział, że będzie świadomie łamał prawo.

Urbański mówiąc te słowa sprawiał wrażenie, jakby był dumny, że wpadł ma pomysł tak przemyślnego szantażu: rząd mu zabierze abonament, to on zarobi na nielegalnych reklamach aż miliard złotych!

Takie słowa Urbańskiego kompromitują. Jako były wiceprezydent Warszawy, były szef Kancelarii Prezydenta i prezes spółki skarbu państwa nie powinien szantażować rządu zapowiedzią łamania prawa. A jeżeli uważa, że może, powinien podać się do dymisji.

Urbański twierdzi, że w ten sposób walczy o "być lub nie być" mediów publicznych, bo brak abonamentu doprowadzi do ich upadku. Urbański nie chce pamiętać, że rząd Tuska wprawdzie chce abonament zlikwidować, ale media publiczne będą w zamian dostawały pieniądze z budżetu. Urbański celowo to pomija, bo wizja upadku mediów, nie jest już tak pociągająca (lub widowiskowa, dramatyczna, tragiczna?).

Misyjność TVP powinna przede wszystkim polegać na obiektywnym, wszechstronnym i rzetelnym prezentowaniu sytuacji w Polsce: politycznej, społecznej, kulturalnej. Tymczasem TVP właśnie pod rządami Urbańskiego stała się tubą propagandową PiS-owskiej ekipy. To właśnie z abonamentu Urbański finansował "Wiadomości" czy "Misję specjalną", które najbardziej zaangażowały się w prorządową propagandę. Wytknęła to nawet OBWE w swoim raporcie.

I dlatego to właśnie Urbański nie ma dziś prawa twierdzić, że bez abonamentu telewizja publiczna nie będzie mogła wypełnić swojej misji. Bo Urbański wypełniał tylko "misję specjalną".

Źródło: Gazeta Wyborcza