Francja, wypadek Polskiego autokaru
Dodane przez vectra74 dnia 12. wrzesień 2012 00:13
Dwie osoby zginęły, a 32 zostały ranne w wypadku polskiego autokaru we Francji. Stan 11 pasażerów jest ciężki. Do zdarzenia doszło we wschodniej części kraju, niedaleko miejscowości Miluza (Mulhouse). Pojazdem podróżowało 68 osób. Według najnowszych informacji, które przekazał polski ambasador we Francji Tomasz Orłowski, zabiegi chirurgiczne najciężej rannych pasażerów już się zakończyły. Kilka osób jest w śpiączce, a oddychanie czterech utrzymują respiratory.
Treść rozszerzona
Dwie ofiary śmiertelne to Polacy

Dwie osoby, które zginęły w wypadku polskiego autokaru pod Miluzą to obywatele polscy, kolejnych 11 osób jest w stanie ciężkim, niektórym z nich grozi utrata życia - to najnowszy bilans wtorkowej tragedii podany przez rzecznika MSZ Marcina Bosackiego. - Trzydzieści kilka osób, to są osoby, którym albo nic się nie stało, albo odnieśli drobne obrażenia, jak skaleczenia, siniaki, (...) które nie wymagają dłuższego pobytu w szpitalu niż godzina lub dwie. Z tych osób wszystkie chcą kontynuować podróż – znaczył.

Dwa autokary zastępcze, które przybyły na miejsce wypadku, już odjechały - jeden w drogę powrotną do Polski z osobami, które chciały wrócić do kraju, a drugi - w dalszą drogę z tymi pasażerami, którzy chcieli kontynuować swoją podróż. Poza Polakami w autokarze była piątka Ukraińców oraz dwójka Francuzów. Wśród ciężko rannych jest jeden obywatel Ukrainy.

Bosacki poinformował, że na miejscu wypadku jest ambasador Polski we Francji Tomasz Orłowski. W sprawę, oprócz ośmiu konsulów, zaangażowana jest też stała przedstawiciel RP przy Radzie Europy w Strasburgu Urszula Gacek.

Rzecznik poinformował, że dwóch kierowców jest zatrzymanych i są przesłuchiwani przez francuskich śledczych. Nie chciał mówić o prawdopodobnych przyczynach wypadku.

Kierowca autokaru stanie w środę przed sądem

Kierowca autokaru stanie w środę przed francuskim sądem pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformował Orłowski. Ambasador, który przybył po południu na miejsce tragedii, powiedział, że francuskie organy śledcze przesłuchały już Polaka. Wcześniej zbadano go alkomatem, który nie wykazał obecności alkoholu w wydychanym powietrzu.

Według informacji, które we wtorek wieczorem dyplomata przekazał RMF FM, wielu z najciężej rannych osób przeszło już operacje w pobliskich szpitalach. Orłowski zaznaczył, że wiele wskazuje na to, iż zabiegi chirurgiczne się udały. Nie oznacza to jednak, że życiu poszkodowanych nie zagraża już niebezpieczeństwo. – Stan operowanych jest na tyle krytyczny, że lekarze nie chcą określać ich stanu w sposób precyzyjny – stwierdził.

Wiadomo też, że kilka osób jest w śpiączce, a oddychanie czterech utrzymują respiratory. Informacje o stanie zdrowia poszkodowanych monitoruje stworzony przez prefekturę w Miluzie sztab kryzysowy, według którego sześć osób jest w bardzo ciężkim stanie.

Pod pojazdem nie ma ofiar

Prefekt departamentu Górny Ren (Haut-Rhin) Alain Perret powiedział, że po przeanalizowaniu listy pasażerów, którzy powinni być w autokarze, okazało się, że brakuje pięciu osób. Pojawiło się wtedy przypuszczenie, że ci pasażerowie zostali przygnieceni przez pojazd. Jak się jednak okazało, na szczęście pod podniesionym autokarem nie znaleziono żadnej ofiary wypadku.

Przypuszcza się, że może chodzić o pięć osób z ukraińskim obywatelstwem, które nie posiadały odpowiednich dokumentów i opuściły miejsce wypadku jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. - Inna możliwość jest taka, że lista zawierała błędy - wyjaśnił Perret.

Jak doszło do wypadku?

Francuska żandarmeria cały czas ustala wszelkie okoliczności wypadku. Wiadomo, że do zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 8 na autostradzie A26. Autokar rejsowy, który właścicielem jest firma Albatros z Przemyśla, działająca w ramach tzw. platformy przewozowej firmy Sindbad, jechał do Marsylii. Na jego pokładzie znajdowało się 65 pasażerów i trzech członków załogi.

Na miejsce zdarzenia wysłano co najmniej 150 strażaków, 30 wozów strażackich oraz śmigłowiec pogotowia.

źródło: onet.pl